Chłodnik litewski

Uwielbiam chłodnik! Marzę o nim całą zimę, a wiosną wypatruję pierwszej botwinki. Pierwszy chłodnik otwiera wiosenny sezon w mojej kuchni – sezon świeżości i koloru.
Przepis na chłodnik przekazała mi moja mama. Jest to najlepszy chłodnik jaki jadłam – gęsty, treściwy, pełen smaku.
Serdecznie polecam!

Chłodnik litewski
ok. 10 porcji
składniki:
1 pęczek botwiny z buraczkami
1/2 litra wody
1 pęczek rzodkiewki
1 mały pęczek koperku (lub 1/2 dużego)
1 pęczek szczypiorku
1 długi zielony ogórek
2 litry zsiadłego mleka
200 g śmietany 18%
6 łyżek koncentratu barszczu czerwonego
2 płaskie łyżeczki soli
pieprz
dodatkowo:
jajka na twardo

Przygotowanie:
- Botwinę dokładnie opłukać i posiekać. Buraczki obrać i pokroić. Wrzucić do garnuszka i zalać wodą, dodać sól, zagotować i gotować ok. 5 minut.
- Ogórka obrać i pokroić w kostkę. Rzodkiewkę pokroić według uznania w plasterki, półplasterki lub ćwierćplasterki (ja zwykle wybieram te ostatnie). Szczypiorek i koperek drobno posiekać.
- W garnku, dużej misce lub wazie wymieszać rózgą zsiadłe mleko ze śmietaną. Dodać wystudzoną botwinkę (wraz z płynem) oraz pokrojone warzywa i zioła. Wymieszać.
- Na koniec dodać koncentrat barszczu czerwonego oraz pieprz do smaku i dokładnie wymieszać.
- Podawać z jajkiem na twardo.

Smacznego!



Mmm,musi być pyszna? już prawie lato ale na taki chłodnik ciągle mam ochotę więc przepis na pewno wypróbuję 😀
Od wczoraj jestem pescowegetarianką także na Twój blog będe zaglądać często ?
Chłodnik to zdecydowanie fajna propozycja na gorące wakacyjne dni 😉
Oj tak 🙂 Niedługo wrzucę przepis na fajny chłodnik z ogórka – 5 minutowy!